UCZEŃ NIEPEŁNOSPRAWNY W SZKOLE

Alicja Krawczyk
Stowarzyszenie Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących "Tęcza"

Większość rodziców znajdowała się w sytuacji, gdy ich pociechy prosiły o zwolnienie z zajęć wychowania fizycznego. Przeważnie chodziło o pojedyncze zwolnienia, do których nie przywiązywało się zbytniej uwagi. Sytuacja stawała się trudna, gdy z pewnych przyczyn dziecko nie chciało uczestniczyć w zajęciach. Krótka rozmowa prawdopodobnie wyjaśniała przyczyny niechęci podejmowania wysiłku fizycznego, a rodzicielskie argumenty pomagały w powrocie do zajęć.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku dzieci i młodzieży słabowidzącej lub niewidomej. Rodzice borykający się od lat z problemami wzrokowymi dziecka, walczący o zachowanie resztek wzroku lub odzyskanie chociaż najmniejszych funkcji wzrokowych, być może łatwo zgadzają się na zwolnienia z tzw. wuefu. Obawa przed utratą posiadanego przez dziecko cennego, zachowanego jeszcze widzenia, powoduje rezygnację z jego aktywności fizycznej. Największe napięcie wywołuje lęk przed przypadkowym urazem. Trudno się temu dziwić.

 

Jakie jest zdanie lekarzy na ten temat?

Będę przedstawiać swoje zdanie poparte doświadczeniem lekarzy, z którymi rozmawiałam na ten temat. Zacznijmy od kilku uwag o tym, jakie schorzenia okulistyczne wiążą się z ryzykiem zagrożenia utraty widzenia.

Rzeczywiście, w trakcie zajęć z wychowania fizycznego najniebezpieczniejsze są urazy, ponieważ mogą one spowodować uszkodzenie struktur oka. Groźne mogą być wszelkiego rodzaju urazy tępe, prowadzące do stłuczenia tkanek (obrzęku, pęknięcia, naderwania). Tego typu kontuzje musiałyby być spowodowane bardzo silnym uderzeniem, prawdopodobnie podczas aktywnych gier czy sportów kontaktowych. Po takim wydarzeniu należałoby niezwłocznie udać się na kontrolę do okulisty i tak też zwykle się dzieje.

Inną groźną konsekwencją urazów mogą być wylewy krwi do wnętrza gałki ocznej, najczęściej z nieprawidłowo ukształtowanych naczyń, schorzeniu często występującym w przebiegu pewnych schorzeń ogólnych.

Dwa kolejne powikłania pourazowe dotyczą dwóch struktur gałki ocznej, w których często występują nieprawidłowości jeszcze przed urazem. Myślę o soczewce i siatkówce. W przypadku soczewki może dojść do jej podwichnięcia lub przemieszczenia. Siatkówka z wcześniej istniejącymi degeneracjami może ulec odwarstwieniu.

Wymienione wyżej powikłania pourazowe są rzeczywiście niebezpieczne i zagrażają widzeniu, ale dochodzi do nich w sportach (gry z piłką), które z reguły są odradzane osobom ze schorzeniami siatkówki czy soczewki.

Po wspomnieniu o takich zagrożeniach wydałoby się, że wniosek jest jeden – unikanie zajęć wychowania fizycznego! Jest jednak inaczej. Dzieci i młodzież z osłabionym widzeniem powinny korzystać z różnego rodzaju aktywności fizycznej, gdyż jest to dla nich jeden ze sposobów na polepszenie ukrwienia oka. Siatkówka i nerw wzrokowy uzyskuje lepsze ukrwienie, co daje być może lepszy skutek niż stosowanie zbyt dużej ilości leków. Za każdym razem, na pytanie rodziców, jak jeszcze można pomóc dziecku z osłabionym widzeniem w przebiegu schorzeń siatkówki i nerwu wzrokowego – odpowiadam, że dobrze jest zapewnić dziecku odpowiednią dawkę aktywności fizycznej.

W aktywności fizycznej chodzi nam o dobroczynny wpływ ruchu i polepszenie ukrwienia nie tylko oka, ale całego organizmu. Tutaj dotykamy problemu związanego z wyborem rodzaju sportu, który nie będzie stanowił zagrożenia dla wzroku i osoby uprawiającej go. Należałoby tu wspomnieć o trudnościach związanych z uczestniczeniem w typowych zajęciach z wychowania fizycznego. Problemem może być lęk przed urazem, odrzuceniem, nieumiejętnością wykonania zadania. Lęk może także dotyczyć nauczyciela, który nie wie w jakim typie zajęć może uczestniczyć dziecko i, co ważniejsze, jak przeprowadzać takie zajęcia.

Od strony okulistycznej wskazane byłyby zajęcia, których rodzaj zależy od schorzenia. Jeżeli obawiamy się odwarstwienia siatkówki, ponieważ:

  • w jednym oku było odwarstwienie siatkówki;
  • w rodzinie były przypadki odwarstwienia siatkówki;
  • stwierdzono degenerację siatkówki;
  • występuje krótkowzroczność degeneracyjna (nieprawidłowa długość gałki ocznej, której towarzyszy postępujące scieńczenie i degeneracja siatkówki);
  • oko przebyło uraz (np. uderzenie piłką );
  • lub stwierdzamy podwichnięcie soczewki np. w zespole Marfana czy w zespole Weila–Marchesaniego;
to wskazane będzie unikanie sportów, w których gra się piłką, wysiłków, wymagających napinania w górnej połowie ciała (jak przy podnoszeniu ciężarów).

Jeżeli stwierdzamy u dziecka ubytki w polu widzenia (w schorzeniach degeneracyjnych lub dystroficznych siatkówki) lub ograniczenie pola widzenia (jak w zaawansowanej jaskrze), także nie będziemy zalecać gry w piłkę, ale ze względu na bezpieczeństwo dziecka. Trudności w zauważeniu zbliżającego się przedmiotu mogłyby narazić je na niepotrzebny uraz.

 

Jakie sporty są wskazane?

Powszechnie zalecanym sportem jest pływanie. Nurkowanie rozważa się w szczególnych przypadkach. Aktywnością godną polecenia zimą jest jazda na nartach, szczególnie na biegówkach (po wyznaczonych śladach). Mniej popularne u nas, bardziej rozpowszechnione w Skandynawii, jest jeżdżenie na nartach zjazdowych. Możliwe jest ono nawet dla osób słabowidzących i niewidomych. Wymaga to jednak szerokiego, bezpiecznego stoku i chętnych do pomocy oraz przewodnictwa osób towarzyszących. Takie doświadczenie może być niezapomnianym przeżyciem i dowodem na możliwość uczestniczenia w „normalnych” aktywnościach osób widzących.

Jeszcze innym zajęciem, które jest możliwe dla osób słabowidzących i niewidomych, jest judo. Poprawia ogólną sprawność całego organizmu. Uczy, jak reagować na przeszkody i nie jest sportem grożącym urazami. Z opowiadań znajomej osoby dowiadywałam się, jakim wyzwoleniem było znalezienie sportu, w którym mogła zacząć uczestniczyć, po wielu latach spędzonych na ławeczce dla „zwolnionych z w–f”. Można też rozważać jazdę konno z osobą towarzyszącą, która przygotuje również trasę przez otwarte przestrzenie, na których nie będą zagrażać np. gałęzie.

Schorzenia, które wymagają szczególnej ostrożności to te, zagrażające odwarstwieniem siatkówki (wymienione wcześniej oraz przebyta retinopatia wcześniaków, która nie zawsze prowadzi do odwarstwienia siatkówki, ale zawsze wymaga wnikliwej kontroli siatkówki), podwichnięcie soczewki, jaskra, choroby oka przebiegające, z rozwojem nieprawidłowych naczyń krwionośnych (np. cukrzycowa retinopatia proliferacyjna). Jednocześnie chciałabym podkreślić, że niektóre schorzenia siatkówki, zagrażające odwarstwieniem, mogą być zabezpieczane laseroterapią, na tyle, aby umożliwić bezpieczne funkcjonowanie w codziennym życiu.

Podsumowując te rozważania o wskazaniach i przeciwskazaniach do sportów u osób słabowidzących lub niewidomych, chciałabym zachęcić do szukania różnych rodzajów aktywności i różnych sposobów dopasowania ich do możliwości osoby z problemami wzrokowymi. Często będzie się to wiązało z koniecznością znalezienia osoby towarzyszącej. Zanim ostatecznie zdecydujemy się na jakiś rodzaj sportu, koniecznie trzeba skonsultować swój pomysł z okulistą, który zna nasze schorzenie. Możemy oczekiwać, że doradzi nam, uwzględniając aktualny stan oczu. Pływanie czy jazda na nartach z pewnością dadzą więcej radości naszym dzieciom niż „specjalna rehabilitacja”.